kutry-forum.pl

Forum wędkarzy morskich
Obecny czas: 16 Lip 2020, 15:05



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 43 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 20 Lis 2014, 12:36 
Offline

Rejestracja: 15 Mar 2012, 12:31
Posty: 42
Miejscowość: Oława
Witam.
Zaległa relacja z Władka.
Wypływ 04.10.2014 o godzinie 6:45 jednostka Nautic. Szyper powiedział, że płyniemy od razu na 60 metrów bo wczoraj na płytkiej wodzie nie połowili a jak popłynęli na 60-70 metrów było naprawdę dobrze. Po niecałych dwóch godzinach pierwszy sygnał i pilkery do wody. Wychodziły pojedyńcze sztuki ale przyzwoitych wymiarów od 1,5 do 2,5 kg. Podobne były kolejne napłynięcia ale wielkość dorszy była mniejsza. Dorsz brał na przywieszkę i na pilkera, dużo brań za pysk ale były też podhaczenia. Dryf bardzo słaby ale zwiekszał się w miare upływu czasu. Najlepiej połowił pomocnik szypra, który łowił na samego pilkera w kolorze srebrnym o wadze 120g. Każdą sztukę, którą przyciął głośno wyliczał co wkurzało resztę wędkarzy a złowił obiad + kolację + 3 sztuki. Wśród wędkarzy było od niecałego śniadania do śniadania z kolacją. Jeżeli chodzi o przywieszki to kolega robił furorę na brązowe raczki, które dorszyki chętnie łykały. Był pierwszy raz w życiu a wynik miał jeden z lepszych na kutrze (nie licząc pomocnika) Dobrze było też na twisterki koloru czerwonego. Waga pilkera max 150 gram, moim zdaniem kolor bez znaczenia.
Mój wynik niecała kolacja. Ogólnie jestem zadowolony, każdy z nas coś tam złowił a były z nami osoby, które były pierwszy raz. Ale żeby nie było tak kolorowo to opiszę wady:
-nie podobały mi się zbyt długie puste dryfy, gdzie bezowocnie pukaliśmy pilkerem o dno a mogliśmy w tym czasie szukać ławicy.
-cała załoga włącznie z szyprem wędkowała a później sprzedawała złowioną rybę (może to była przyczyna przedłużających dryfów bo szyper był zajety wędkowaniem)
-po napłynięciach pilkery szły w prawą lub lewą stronę i dopiero po naszych uwagach szyper korygował ustawienie kutra (było trochę splątań).
Podsumowując polecam tą jednostkę i jeżeli będzie okazja to na nią wrócimy.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 16 Sty 2015, 20:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2013, 18:22
Posty: 8
Miejscowość: xxx
W niedzielę wybieram się na pierwszą wyprawę w tym roku. Co prawda ostatnio ostro wiało i nie wiem jak to wpłynie na jakość połowów. Po powrocie postaram się coś napisać.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 17 Sty 2015, 02:09 
Offline

Rejestracja: 05 Sty 2015, 17:42
Posty: 1
Miejscowość: Gdansk
Czekamy na wieści z wyprawy,bo póki co cisze w necie po tych wiatrach.
Ja dopiero w lutym sie wybieram,ale też z Władka. Na jakiej jednostce bedziesz pływał Pomuchel?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 18 Sty 2015, 13:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2013, 18:22
Posty: 8
Miejscowość: xxx
Dzisiaj niedziela miałem być na dorszach, a tymczasem siedzę w domu.
Wczoraj o godz. 20-stej otrzymałem informację że grupa 10-cio osobowa zrezygnowała z wypłynięcia, i armator ze względów finansowych odwołał rejs :evil: .
Nie ukrywam, jestem wściekły, pogoda piękna nie wiem kiedy znowu się taka trafi.
Takie podejście powinno być karalne.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 19 Sty 2015, 17:32 
Offline

Rejestracja: 13 Lut 2013, 14:36
Posty: 4
Miejscowość: polska
Pomuchel napisał(a):
Dzisiaj niedziela miałem być na dorszach, a tymczasem siedzę w domu.
Wczoraj o godz. 20-stej otrzymałem informację że grupa 10-cio osobowa zrezygnowała z wypłynięcia, i armator ze względów finansowych odwołał rejs :evil: .
Nie ukrywam, jestem wściekły, pogoda piękna nie wiem kiedy znowu się taka trafi.
Takie podejście powinno być karalne.

Kolego chyba armator miał raje. Raczej byłaby to wycieczka po morzu niż łowienie. Bo co by było jakbyś złowił 1-2 sztuki nie większe od pilka? Terz by była pretensja do szypra że ryby nie znalazł. A tak zaoszczędziłeś kasy I nerwów za nie udany wyjazd. Jak narazie straszna lipa z rybką. Trzeba poczekać na lepsze wieści znad wody.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 22 Sty 2015, 20:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2013, 18:22
Posty: 8
Miejscowość: xxx
Może źle się wyraziłem nie mam pretensji do armatora, tylko do takich osób co zamawiają miejsce na łajbie i rezygnują w ostatnim momencie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 25 Sty 2015, 20:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2013, 18:22
Posty: 8
Miejscowość: xxx
W końcu udało mi się dzisiaj wypłynąć. To tak na szybkiego i w wielkim skrócie.
stan morza 1-2
dryf 0,7
temperatura -2
kuter Nereida
ilość wyciągniętych ryb 11
ilość ryb wymiarowych 3
szyper bardzo się starał, stawał prawie na uszach, na końcu przepraszał za słabe połowy, co zdarzyło mi się pierwszy raz.
ogólnie polecam ten kuter, ale nie polecam tej pory roku.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 26 Sty 2015, 15:58 
Offline
Moderator Globalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Maj 2011, 19:28
Posty: 125
Miejscowość: Białe Błota
kolego Pomuchel, my byliśmy dzień wcześniej (w sobotę) i nie było tak źle...małe ryby bo małe, ale takie już są (albo takie zostały) w Bałtyku , ilości złowionych znacznie lepsze niż u Was...bylismy na kutrze Dickmannn


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 20 Mar 2015, 16:21 
Offline

Rejestracja: 15 Mar 2012, 12:31
Posty: 42
Miejscowość: Oława
Czwartek 19.03.2015 jednostka Maximus, za sterami Łukasz. Wypływamy zaraz po godzinie 6:00 i po trzech godzinach pierwszy sygnał. Na pierwszym postoju wyszło kilka dorszy na cała jednostkę. Kolejne krótkie przeloty i było coraz lepiej, najlepsze napłynięcie około 13:00 i ostatnie przed 15:00. Te dwa napłynięcia były prawdziwą promocją, co rzut, pierwsze podbicie i dorsz na haku. Dorsz gryzł na wszystkie kolory, na przewieszkę i pilkera, bardzo mało podhaczeń, zdarzały się dublety i triplety. Jeżeli chodzi o wielkość to dużo musiało wrócić do wody, największy złowiony na lewej stronie dziobu miał 3,70kg, ja miałem dwa po 2,5kg reszta to standard władkowy. Jeżeli chodzi o ilość to najwięcej miał gość z lewej strony dziobu, do 3 kolacji brakło mu 5 sztuk. Ja miałem 2 kolacje i niepełne śniadanie. Podsumowując: łowiliśmy cały dzień na jednym łowisku gdzie było około 20-stu jednostek między innymi Nautic I i II, Nereida, dwa Marinera, Dionizos - ciężko było spamiętać wszystkie bo było ich sporo. Czułem się jak na giełdzie kutrów morskich ;). Pogoda wymarzona, słońce, lekki dryf i zero promilowców na jednostce. Głębokość około 70m, pilker 150gr. Wydarzeniem dnia był łosoś złowiony na rufie, który miał 15,5kg!!! Uderzył w czerwoną przywieszkę podczas zwijania zestawu z małym dorszem. Jednostki nie muszę polecać, każdy wie, że warto z Łukaszem wypłynąć na dorsza. Na koniec dnia każdy musiał podać ilość złowionych dorszy. Z tego wynika, że nie ma juz limitu?? Ktoś coś wie??


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Władysławowo
PostWysłany: 10 Kwi 2015, 08:44 
Offline

Rejestracja: 08 Kwi 2015, 21:26
Posty: 1
Miejscowość: chełm
Witam. W dniu 8 kwietnia2015r. wybraliśmy się zorganizowaną grupą na połów dorsza jednostką ATHENA. Pogoda była wietrzna. Na początku wejścia na pokład nie dostaliśmy żadnego instruktarzu co do sposobu zachowania na statku jak i w takich warunkach atmosferycznych. Część z osób w grupie nie miała do czynienia wcześniej z połowem morskim więc liczyła na jakąś pomoc ze strony załogi - lecz jednak się nie doczekała. Załoga zamiast pomagać osobom niedoświadczonym i udzielić im wskazówek co do sposobu połowu sama zajęta była połowem dorsza. Warunki atmosferyczne panujące na morzu były niekorzystne i było 6 w skali Beauforta dochodząca do 7. Pomimo tych warunków szyper ani nikt z załogi nie poinformował o sposobie zachowania jak również o warunkach bezpieczeństwa na jednostce. Przy zamawianiu usługi zostaliśmy poinformowaniu o ciepłym posiłku na jednostce jak i gorących napojach. Pomimo panującej aury części osób która nie znosiła panujących warunków zbyt dobrze i prowadziła oglądanie podłogi z miłą chęcią wypiła by coś ciepłego więc gorąca herbata byłby mile widziana niestety próżno było czekać na nią. Nie mówię już o posiłku bo taki przy takich falach raczej nie byłby możliwy nie zostawiając połowy z niego na sobie. Ponadto jedna osoba z załogi uszkodziła okulary naszego kolegi pozostawione w kajucie załogi i nawet nie miała na tyle odwagi żeby się do tego przyznać. Przecież wystarczyłoby jedynie słowo przepraszam. Co do samego połowu dorsza to niestety też nie było rewelacji. Pierwsze łowisko na które trafiliśmy było bardzo dobre, podczas pierwszych 5 minut pojawiły się już pierwsze dorsze na pokładzie złowione przez kompanów, niestety nie wiedzieliśmy z jakiego powodu szyper odpływa z miejsca gdzie połów odbywa się znakomicie i kieruje się w miejsce gdzie podczas 15 minutowego dryfu złowiliśmy tylko 3 sztuki. W tym momencie chciałbym przybliżyć wam ,że nasza grupa liczyła 18 osób.Podczas dalszego połowu gdzie miejsce było kilkakrotnie zmieniane nie było lepiej z połowem. Szyper był niejako zmuszony przez nas na powrót do portu bo to my grupa podjęliśmy decyzję o powrocie do portu (przypomnę że wiało około 6 czasem 7 i wszystkie nie zabezpieczone plastikowe skrzynie na dorsze latały po pokładzie). Połów nie był za bardzo możliwy w tych warunkach gdyż bardziej pilnowaliśmy żeby nie wypaść za burtę niż wędki, a ponadto nawet nie dostaliśmy kamizelek ratunkowych co mojej opinii jak i moich kolegów rażąco narusza warunki bezpieczeństwa. Po dotarciu do portu wraz nie mogliśmy liczyć na gorący napój lub posiłek a jedynie kupno dorsza od załogi, która zresztą złowiła go podczas naszej wyprawy. Jedyny plus jaki mogę przyznać załodze jest za oprawienie ryby na statku podczas spływania choć też zrobionej od niechcenia i bardzo niedokładnie. Wobec powyższych nieścisłości liczyliśmy na jakąkolwiek rekompensatę ze strony załogi ,że zostaliśmy zostawieni samym sobie i połów nie był dla nas w żaden sposób satysfakcjonujący choćby w postaci przysłowiowego piwa. NIC. Po przejechaniu pól Polski i wizji wspaniałej przygody która została zorganizowana w sposób nieporadny i nastawiony jedynie na zysk pozostaniemy fanami połowu dorsza, ale niestety nie z ATHENA i tym armatorem. Opinię którą przedstawiłem nie jest tylko moja ale również moich 17 kolegów uczestniczących w wyprawie. Mam nadzieję że opinia jaką napisaliśmy będzie pomocna dla innych wędkarzy i w jakimś stopniu pozwoli zweryfikować fachowość załogi jak i sprostaniu przez nich postawionych zadań. Pozdrawiam fanów dorsza.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 43 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  






cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group